Bushcraft z Bogiem – MRU Odcinek centralny – relacja

 

 

Dwie podziemne trasy, bunkry ukryte w zieleni i biwak, który tym razem przeniósł się pod dach klasztoru.

Tak wyglądała nasza wyprawa do centralnego odcinka Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.

Zapraszamy do relacji!

(21-23.08.2026)

Wyprawę rozpoczęliśmy krótką trasą naziemną. Chcieliśmy sprawdzić, na ile teren jest łatwy do przejścia, czy między bunkrami można poruszać się „na szagę”, czyli na skróty, i jaki jest bezpośredni dostęp do samych obiektów.

Niemcy w czasie budowy tych obiektów zatrudnili cały sztab ogrodników, którzy, sadząc różnorodne cierniowate gatunki roślin, bardzo się postarali o to, żebyśmy tam nie chodzili na azymut. Przy okazji w okolicznym lesie odkryliśmy pozostałości dawnej kolei.

Młodzi uczestnicy wyprawy idą leśną ścieżką w centralnym odcinku MRU
Uczestnicy przechodzą przez zarośnięty teren przy pozostałościach dawnej kolei

W jednym ze schronów zobaczyliśmy na własne oczy, z jak grubej stali wykonano jego elementy pancerne…

Gruba stalowa płyta z otworem strzelniczym wewnątrz schronu

Ponieważ prognoza pogody zapowiadała silne ulewy, na nocleg udaliśmy się do klasztoru w Paradyżu. Wyszedł z tego taki nowoczesny biwak pod dachem 🙂

Namiot i wyposażenie biwakowe w krużganku klasztoru w Paradyżu

Nazajutrz, tuż po Mszy Świętej, wybraliśmy się z przewodnikiem na zwiedzanie Pętli Boryszyńskiej.

Uczestnik zwiedza podziemne korytarze Pętli Boryszyńskiej

Po południu, po obiedzie w terenie, ruszyliśmy na eksplorację tych samych obiektów na powierzchni. Po drodze Andrzej w czynie społecznym odsłonił jedną z tablic, którą od dawna zawłaszczała natura.

Andrzej usuwa zarośla zasłaniające tablicę w terenie

Teren był oczywiście trudny, ale młodzież dzielnie znosiła niewygody…

Uczestnicy wyprawy przemierzają wysoką trawę

…i wytrwale docierała do kolejnych obiektów.

Młodzi uczestnicy przy kolejnym obiekcie MRU na powierzchni

Dzień zwieńczyliśmy kąpielą w jeziorze we wsi Wysoka.

Niedzielę tradycyjnie rozpoczęliśmy śniadaniem oraz Mszą Świętą. O 10.00 ruszyliśmy na kolejną podziemną trasę – tym razem w rejonie Nietoperka.

Jak się później okazało, obiekty Grupy Warownej „Scharnhorst” były zupełnie inne niż te, które zwiedzaliśmy wcześniej. Wielokondygnacyjne schrony robiły piorunujące wrażenie. Przejście z obiektu PzW 717 do PzW 716 pozwoliło nam lepiej zrozumieć, jak są ze sobą połączone i jak mogła wyglądać ich obrona podczas wojny.

Uczestnicy przy kratownicy obiektu, w tle kopuły pancerne schronu

Później ponownie wybraliśmy się na eksplorację obiektów na powierzchni.

Uczestnicy pomiędzy betonowymi pozostałościami umocnień
Uczestnik u podnóża wysokiej betonowej ściany schronu
Uczestnicy na kopule pancernej wśród zieleni
Zarośnięte otoczenie schronu widziane spod betonowej konstrukcji

Do zobaczenia na kolejnej wyprawie!