Rodzinna Majówka z Jezusem w czerwcu

Miniony weekend, nieco wydłużony bo trwający od czwartku do niedzieli ponad siedemdziesiąt osób z Zielonej Góry, Głogowa, Krosna, Gubina i innych miejscowości bawiło się wspólnie na „Rodzinnej Majówce z Jezusem” w sportowym ośrodku Farma Kalina w Łasku nieopodal Drawieńskiego Parku Narodowego. 

Pierwotnie wydarzenie było planowane jak sama nazwa wskazuje na pierwsze dni maja, jednak sytuacja sanitarna w kraju wymusiła przeniesienie go na nowy termin w czerwcu. Początkowy smutek i dłuższy czas oczekiwania zostały nagrodzone przepiękną, gorącą pogodą i nowością w ośrodku, z której jako jedna z pierwszych grup mogliśmy skorzystać – ogromnym parkiem wodnym. 

Wiele osób przyjechało na miejsce już w godzinach porannych by móc cieszyć się ciszą, naturą i słońcem. Po pierwszej kolacji wypadało się poznać a nic chyba lepiej nie działa na budowanie relacji jak wspólne gry i zabawy integracyjne. Szalone gonitwy na skrzynkach czy „przytulasy” na skrzynkowych wyspach wywoływały mnóstwo uśmiechów a wspólne rozmowy na kocach i przedstawianie się rodzin sprawiły, że wszyscy znali się dobrze od pierwszych chwil pobytu. 

Rodzinna Majówka z Jezusem to przede wszystkim czas aktywnego wypoczynku w gronie rodziny i przyjaciół. Jednak najważniejszą osobą, z którą spędzamy ten czas jest Bóg dlatego każdy dzień rozpoczynaliśmy od Eucharystii. Mimo wysokiej temperatury już od wczesnych godzin porannych znaleźliśmy w ośrodku zacieniony zagajnik, który stał się naszą naturalną kaplicą. Duchowo prowadził nas i umacniał ksiądz Piotr Wadowski, który podczas całego pobytu nie tylko się z nami bawił ale przede wszystkim czuwał nad duchową stroną wszystkich małżeństw, służył pomocą i wsparciem. 

Ksiądz Piotr przygotował też świetny cykl konferencji dla małżeństw, które odbywały się w piątek i sobotę w godzinach przedpołudniowych. Dodatkowo nasz brat – Łukasz Frączkiewicz przygotował dla rodzin profesjonalne szkolenie z pierwszej pomocy. 

Niestety konferencje i szkolenia spotkały się z tak ogromnym zainteresowaniem, że każdorazowo spóźnialiśmy się na obiad. W imieniu naszego stowarzyszenia obiecuję, że w przyszłym roku tego czasu zaplanujemy więcej 😉 

oczywiście gdy rodzice słuchali konferencji i się kształcili dzieci były pod profesjonalną opieką. Te najmłodsze bawiły się razem z naszymi przyjaciółkami – animatorkami – Izą i Zuzią a większe podzielone na grupy wiekowe bawiły się pod okiem profesjonalnych instruktorów ośrodka na: parkach linowych, parku wodnym, dmuchańcach, zjeżdżalani wodnej, strzelance Laser Tag i wielu innych zabawach. Także i my – rodzice – mogliśmy w godzinach popołudniowych dołączyć do tych zabaw i harców. 

Potężny teren ośrodka, nieograniczony dostęp do jeziora, urządzeń pływających, boisk, terenów otwartych czy zacienionych zagajników sprawiały, że każdy znalazł coś dla siebie. Była możliwość połowu ryb czy poleniuchowania w cieniu sosen ale także gier w piłkę nożną czy siatkówkę plażową. Chętni mogli się też wybrać na dziką plażę, mało znanego, ukrytego w lesie jeziora Piaski, słynącego z krystalicznie czystej wody. 

W pokojach brakowało telewizorów i barków ale kto miał czas na telewizję? I po co barek jeśli w tym miejscu i w takim towarzystwie nikt nie myślał nawet o napojach „rozluźniających”.  Sobotnia, mega urozmaicona kolacja przy ognisku, Paweł z gitarą, Iza z bębnem djembe i mnóstwo miłości w sercach sprawiły, że pozbyliśmy się wszelkich smutków i trosk nabierając nowych sił do powrotu do pracy, domów i podejmowania kolejnych wyzwań. 

To był kolejny, dobry czas na to by pokazać naszym dzieciom piękne wartości jakimi są wiara i rodzina a także rywalizacja z dala od używek. 

W imieniu swoim i całego stowarzyszenia dziękuję każdej osobie, która brała udział w przygotowaniu tego wydarzenia. Wielkie dzięki dla Izy i Zuzi, które zajmowały się maluszkami a Iza dodatkowo posługiwała muzycznie przy porannych modlitwach i Mszach św. Dziękuję księdzu Piotrowi – mojemu przyjacielowi za obecność i wsparcie w trudniejszych chwilach. Dziękuję zonie i dzieciom za cierpliwość. Dziękuję Wam kochani uczestnicy, majówkowicze za udział i zapraszam jednocześnie do kolejnych wydarzeń i wyjazdów, a takich skierowanych do całych rodzin będzie coraz więcej. 

Niech Bóg błogosławi każdemu z Was.

Lesław Barczyński